Zachwyt nad "Sekretnym życiem pszczół" Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
05.02.2008.

Ostatnio przeczytałam książkę Sue Monk Kidd "Sekretne życie pszczół" i jestem nią totalnie zachwycona! Jest to opowieść o czternastoletniej dziewczynce, która ucieka z domu swego ojca wraz z czarnoskórą służącą i trafia do różowego domu trzech murzyńskich sióstr trudniących się pszczelarstwem. Rzecz dzieje się w latach sześćdziesiątych w Południowej Karolinie.

sekretne życie pszczół

Joanna Miś 

Na mój zachwyt składa się kilka powodów. Po pierwsze jest to nasza książka. Opowiedziana historia to historia uzdrawiająca i bardzo krzepiąca, która pokazuje, że siostrzaństwo (chodzi o więzy krwi oraz przyjaźń) pomaga odnaleźć i wydobyć na światło dzienne moc drzemiącą w naszych duszach, brzuchach, czy sercach. Los i wybory, jakich dokonuje główna bohaterka, wcale nie są ani łatwe ani przyjemne. A autorka, choć jest Amerykanką, nie serwuje czytelnikom płycizn emocjonalnych, psychologicznych, czy mdłego happy end'u. (- i tu daje znać o sobie moja złośliwość) Co więcej, przedstawiona w powieści postać Czarnej Madonny, Pani o Czarnej Twarzy to wizerunek Bogini mi bliskiej, Matki, której ciemność niesie ukojenie, ciepło i słodycz, Kobiety pełnej mocy. Murzyńskie siostry darzą tę Panią miłością i oddają jej wielką cześć. Wielbią tę właśnie emanację Matki Boskiej, ponieważ wiąże się Ona bezpośrednio z losami ich rodziny, a także ponieważ, jak mi się wydaje, jest jedyną Jej personifikacją w pełni pokazującą, że naprawdę jest Ona Królową. (Czarne Madonny, których kult rozprzestrzeniony jest w całej Europie i Amerykach ma korzenie przedchrześcijańskie, sięgające czasów, gdy na ziemiach tych czczono Wielką Matkę - Panią o Czarnym Obliczu, w której ciemności powstaje i kończy się życie.)

Kolejne zalety tej książki można tylko mnożyć. Choć autorka pokazuje w niej jasno bezsens rasizmu i zalety siostrzaństwa, nie ma w „Sekretnym życiu pszczół” dydaktycznych antyrasistowskich i profeministycznych przypowiastek (a znając Południe Stanów i mentalność jego mieszkańców, łatwo się o taką dialektykę pokusić. – coś mi na ten temat wiadomo ; ). Używa także często żartobliwego języka, dzięki czemu książka, pomimo zawartych w niej trudnych historii, nabiera lekkości.

Bardzo, bardzo się cieszę, że od trzech lat powieść ta zajmuje pierwsze miejsca list bestsellerów. Okazuje się po raz kolejny, iż zapotrzebowanie na nasze treści jest w świecie ogromne. Jest to książka cudowna, wciąż podkreślam w niej jakieś ważne dla mnie cytaty.

 


Zacytuj artykuł

Komentarze (1)
1. 10-12-2009 20:33
Ja i pszczoły.
Kupiłam tę książkę mojemu partnerowi, który wówczas jeszcze hodował pszczoły, on jej nigdy nie przeczytał, ja zrobiłam to kilkanaście razy :) Obok filmu "Smażone zielone pomidory" to moja ukochana pozycja, do której wciąż wracam po przyjaźń, miłość, relaks i mądrość codzienności. Ostatnio kupiłam dvd z filmem, nie robi takiego wrażenia jak książka ale miło na nich popatrzeć :) Polecam i pozdrawiam!
Dodane przez Monika Dudek, www.tancuj.pl (Gość)
Napisz komentarz
Imię:
Tytuł komentarza:
Treść komentarza:

Ochrona:* Code
Wyślij