|
7 lutego w galerii Luksfera
odbyło się zimowe święto
W rytmie Bogini
Skok do Studni
Koło czasu się obraca i znowu wspólnie celebrowaliśmy czas powrotu światła, które stopniowo przyrasta od zimowego przesilenia. W tradycji celtyckiej obchodzi się teraz święto Imbolc, w chrześcijańskiej – Matki Boskiej Gromnicznej. Mówiąc językiem mitu, to właśnie teraz Stara Bogini Prządka umiera, by odrodzić się z żywego źródła jako Dziecko – Świetlista Dziewczynka.
W tym roku poprowadziła nas, wyrastająca z boginicznego mitu baśń "Pani Zima", opowieść o dziewczynce, która zgubiła wrzeciono i skacze do studni, aby je odzyskać.
Baśń „Pani Zima” opowiedziały Beata Frankowska i jej córeczka Małgosia.
W tajemniczym, podziemnym świecie mieszka Pani Ciemności – Babka Prządka. Jeśli chcesz odzyskać wrzeciono, jesli chcesz sama prząść nić swego życia, musisz się z nią spotkać. Ale droga wiedzie tylko przez Studnię!
W podziemnym świecie dziewczynka spotkała na swojej drodze piec chlebowy:
ach wyjmij nas, ach wyjmij nas, jesteśmy już upieczone! wołały chleby.
spotkała jabłoń:
ach strząśnij nas, ach strząśnij nas, jesteśmy już dojrzałe! wołały jabłka.
Wreszcie, na końcu dróżki spotkała Panią Zimę - Babcię Prządkę.
Opowieści wysłuchaliśmy przy dźwiękach harfy, na której zagrała Zosia Dowgiałło i w rytmie kołowrotka, na którym przędła Agnieszka Niwińska. Niepowtarzalna to była okazja, by na własne oczy zobaczyć prawdziwe wrzeciono!
A potem, pod przewodnictwem Beaty Kurowskiej weszliśmy w przestrzeń opowieści. Dzieci wraz z dorosłymi zbudowały piec chlebowy i chatkę Pani Zimy, narysowały jabłonkę. Każde dziecko mogło wskoczyć do studni i wyruszyć tajemniczą ścieżką...
W drugiej części, podobnie, jak w ubiegłym roku Anija Miłuńska zaprosiła nas do niepowtarzalnego doświadczenia, jakim jest wspólne utworzenia żywej spirali przemijania. Tańcząc starogrecki taniec spirali, który prowadziła nieoceniona Danusia Leyk, zwinęliśmy się w spiralę. Stojąc w ciemności mogliśmy doświadczyć wspólnoty, kruchości życia a także dobrego, mądrego przemijania.
Spirala jest starożytnym symbolem światła-energii życiowej, które rodzi sie z ciemności, żyje, rozwijając się, aby po osiągnięciu pełni rozpocząć proces zwijania-umierania, który kończy się śmiercią – powrotem do ciemności, która jest zarówno początkiem, jak i końcem, nieprzemijającym żródłem przemijającego życia. Oto rytm Bogini: narodziny - życie - śmierć - odrodzenie. Teraz celebrujemy ten najbardziej tajemniczy moment, kiedy spirala zwinęła się, aby raz jeszcze rozwinąć sie do nowej pełni...
Monika Żelazek zaśpiewała Opowieść o Niebieskich Ludziach, a potem, przy dżwiękach bębnów, nadszedł czas na taniec i wspólne świętowanie.
Dziękujemy Galerii Luksfera za udostępnienie sali.
Zacytuj artykuł
|